Dziś doszło do nas na wydział ksero pisemka szanownej pani K. przyznającej ekstra kasę na zachętę do pracy dla pracowników zakładu lotniczego. Do tego dołączony był art. ze strony zitowców i komentarz " Jak solidarność z metalowcami pracowników okradła..." No i jak tu powiedzcie być w solidarności? jak własny związek robi człowieka w bambuko? U nas chłopaki tak się zapienili, że co poniektórzy chcą się wypisywać z solidarności. Normalnie krew człowieka zalewa na takie numery. A najdziwniejsze jest to że tylko zitowcy podobno sprzeciwili się pani K., ale jak to bywa w stadzie-najsilniejszy ma rację i zmuszono ich do przegłosowania tak jak chciała solidarność :/, czyli na szkodę pracowników z poza zakładu lotniczego...
Pisemko narazie jeszcze jest dostępne na stronie www.zzit.cba.pl .
Co wy na to?
Pozdrawiam
