Wyjaśniam. W gazecie napisano, że pracownicy zabijają dzikie koty na terenie zakładu i dostają za to solidną premię. Nie chce mi się wierzyć, ale może dzikie koty to rzeczywiście zmora dla pracowników zakładu?
U mnie na wydziale bylo co prawda kilkanascie kotow... ale od poniedzialku ich nie widze. I na pewno nikt z pracownikow wydzialu nie zrobilby im nic zlego. Ponizej link do artykulu:
Nie widziałem tego artykułu wcześniej. Co do kotów to jest ich sporo, ale mi jakoś nie przeszkadzają. W końcu to chyba lepiej rzeby były koty niż szczury, myszy i inne szkodniki.
ciekawy napisał(a):Ciekawe kto w takim razie doniósł dziennikarzom o takich przypadkach? A teraz szef będzie tłumaczył sie przed prokuraturą...
Pewnie jakis sfrustrowany matolek naopowiadal glupot drugiemu, a ten puscil to w obieg dalej... Tylko nie przewidzieli jakie wynikna z tego konsekwencje...