Niezależnie od kraju
I skali wydarzeń
W ludzkich społecznościach
Zdarzają się
szmaciarzeTaki
szmaciarz często Chodzi w garniturze
I siedzi w fotelu
W bardzo ważnym biurze
Dostał się tam
liżącDupy swych zwierzchników
Kłamiąc i donosząc na swoich przeciwników
Lecz gdy już ma swój tytuł
I zaszczytne stanowisko
Chce sobie wynagrodzić
Że upadał tak nisko
Że był tylko szmaciarzem
I nikt go nie chciał szanować
Że mógł być gwiazdą
A musiał się chować
Teraz ma swoje pięć minut
Wielkości i chwały
Za biurkiem nie widać
Że jest głupi i mały
Teraz ma jedwabny krawat
I ładnego sekretarza
Chodzi z drogim laptopem
Nawet do lekarza
Często też wyjeżdża
Na dalekie delegacje
Główny punkt tych wyjazdów
To rzygane kolacje
Sposobem szmaciarza
Na utrzymanie pozycji
Jest szybka likwidacja
Wszelkiej opozycji
Kosi więc wszystkich
Z jakimiś zdolnościami bo mogą mu zagrozić swoimi sukcesami
Albo nie daj Boże
Ktoś z nich głośno powie
Że
szmaciarz to
szmaciarzPanie i panowie
Usuwa więc każdego
Kto nie jest szmaciarzem
A nagradza miernoty
Które robią, co każe
I biją mu brawo
Cokolwiek nie powie
Daje im za to
premie i głaszcze po głowie
I w ogóle ich zapewnia: Wszystko będzie ładnie
I dopóki są przy nim
Włos im z głowy nie spadnie
Szmaciarz ma świetny instynkt
I z daleka czuje
Innego szmaciarza,
Który też kombinuje
Więc z tym drugim szybko
Tworzą koalicję
By razem zaspokajać swoje wielkie ambicje
Czasem chciałby przemówić
Lecz ma stare nawyki
Jego mowy to głównie
Przekleństwa i krzyki
Szmaciarz nie śpi dobrze
Bo ciągle się boi
Że jak on ludzi
gnoiłTak jego ktoś zgnoi
Więc jest ogólnie nerwowy
Nie chodzi a biega
Bo za każdym rogiem
Czuje zdrajcę i szpiega
I marzy o komórce
Która wszystko nagrywa
Kto co mówi i myśli
i co przed nim ukrywa
Kiedyś umrze, bo nie zniesie szmaciarskiego zawału
Nie zdąży nawet dobiec do konfesjonału
By poprosić Stwórcę O przebaczenie
Za życie które było
Siebie i innych szmaceniem