I niestety doczekalismy sie pierwszej ofiary mobbingu,zastraszania,ponizania i tym podobnych praktyk stosowanych przez kierownikow,majstrow na wydziale lotniczym:
http://www.nowytydzien.pl/nowytydzien/?p=16265 .Jak zwykle zwiazki zawowodowe Solidarnosc,Metalowcy itp. zamiataja wszystkie problemy pod dywan,bo lepiej sie nie wychylac i nie narażac nowemu pracodawcy.A takie wypowiedzi " – Zakład Lotniczy ma teraz dużo pracy, ale nie słyszałem, żeby osoby w nim zatrudnione pracowały pod szczególną presją czy były tak zdesperowane, żeby targnąć się na własne życie – dodaje Jan Borys" to po prostu kpina,bo od dawna wiadomo,ze mobbing jest tu na porzadku dziennym,nie wspominajac o zastraszaniu,ponizaniu itp. Podobnie zareagowali jak byla wezwana Inspekcja Pracy,takze niech ci ludzie sie wogole nie wypowiadaja na ten temat,bo tak jak napisalem lepiej siedziec cicho i brac swoja 2-3 krotną średnią zakladową pensje.Na tym wydziale musialo wkoncu do czegos dojsc i niestety trafiło na nowych ludzi co zostali przeniesieni w to gówno-Zaklad Lotniczy.Ciekawe jak sie czuja kierownicy,majstrowie,jak wasze sumienia,tez sa zamiecione w kącik?Przeciez to przez wasze traktowanie pracownikow doszło do tego.Kiedy to sie skonczy moze prokurator, wezmie sie za was,to moze zmienicie swoje podejscie-choc wątpię w to.Tutaj mobbing to codzienność,dlatego życze wam zebyscie juz nigdy nie zasneli spokojnie.Najgorsze jest to ze nie ma sie do kogo zwrocic w tym pie......m zakladzie,bo kierownik sam jest moberem majster takze,zwiazki zakladowe udaja ze nic sie nie dzieje,a instytucja od zwalczania mobbingu to fikcja na tym zakladzie.Jak długo jeszcze tak bedzie,co sie jeszcze musi stac zeby tych ludzi pociagnięto do odpowiedzialnosci?