Jestem ciekaw, jakie zakład ma perspektywy na przyszłe lata. Bo z tego, co aktualnie widać to nic dobrego się nie dzieje. Jak dla mnie to zakład już dawno by skończył tak jak Ursus tylko że rząd pcha kasę w niego i niby jakieś dochody są … Jeśli dalej będą podpisywane takie kontrakty jak w tej chwili to nic dobrego z tego nie będzie. Jeśli w tej chwili załoga nie wyrabia się z wykonywaniem założonego planu a podpisuje się kontrakty na jeszcze większe ilości kadłubów czy innych podzespołów nie zatrudniając przy tym fachowców tylko kolejne osoby do biur które chyba z braku zajęcia wymyślają co rusz jakieś głupoty, to czy takie postępowanie można nazwać przyszłościowym ?
Był bym wdzięczny gdyby ktoś mi odpowiedział jeszcze na pytanie, dlaczego w zakładzie jest tylko 50% pracowników zatrudnionych przy produkcji bezpośredniej czy pośredniej? Z poprawką na to że są jeszcze osoby które np. pracują w planowaniu a w dokumentach mają wpisany wykonywany zawód którego nie wykonują bo akurat nie było takiej potrzeby przyjmować na następne fikcyjne stanowiska osób które nic nie wniosą do wydajności pracy czy ilości wykonanych zamówień.

