Pracuję w warunkach szczególnie uciążliwych i od ponad 1,5 roku nikt nie przejmuję się wibracją zapyleniem hałasem na W 370.Kierownictwo obiecuje poprawę warunków pracy wciskając kit w uszy.Czy każdego tak zbywają na innych wydziałach.Co można zrobić w tej kwestii?Proszę o wypowiedz kolegów
z tego co wiem to mozna probowac to zglosic do zakladowego inspektora pracy. ewentualnie do wydzialowego inspektora pracy. pewnie niewiele to pomoze. wtedy zawsze zostaje mozliwosc zgloszenia sprawy do panstwowej inspekcji pracy
przez jendrek w Poniedziałek, 8 Marzec 2010, 20:41
Inspekcja pracy nie wiele tutaj da jak kolega proponuje.Szkoda mi tylko kolegów pracujących w tych warunkach.A żeby poprawić warunki to trzeba pieniędzy tłumaczy się kierownictwo i majstrowie.Tylko gdzie przepisy które miały chronić pracownika.Bydło w chlewni ma lepsze warunki niż pracownik na w 370 na obróbce kompozytów.
mysle ze PIP to wlasnie moglby cos zrobic. nalaza mandat i dadza zalecenia co powinno zostac zmienione, poprawione. po terminie jaki wyznacza na wykonanie zalecen znow skontroluja i jak nie bedzie zmian dadza kolejny wyzszy mandat. mysle ze jest to pewien argument. oczywiscie jesli kierownictwo nie dojsdzie do wniosku ze taniej wyjdzie placic mandaty niz wykonac zalecania PIPu